10.10.2010

Kawa czy yerba mate?


Kawa czy yerba to kwestia gustu. Ale jeśli jesteś uzależnion(a/y) od kawy i czujesz tego zgubne skutki lepszym wyborem może być yerba.

Wielu kawoszy po przejściu paru kofeinowych wstrząsów czy też z problemami z nadkwasotą i trawieniem wzmaganymi przez kawę przerzuciło się na yerbę i problemy zniknęły. Efekt pobudzenia przez yerbę jest zwykle opisywany jako łagodniejszy w porównaniu do kawy i bardziej długotrwały. Jeżeli chodzi o właściwości zdrowotne i kawa i yerba zawierają mnóstwo korzystnych przeciwutleniaczy, ale wydaje się, że yerba jednak wygrywa (patrz brainready.com: Yerba Mate vs. Coffee: Which is Healthier?).

Jeżeli ogólnie nie lubisz ziółek i lubisz słodzić są duże szanse, że nie od razu polubisz trawiasto ziemisty smak yerby. W sprzedaży często można spotkać smakowe mieszanki yerby z miętą, trawą cytrynową i innymi dodatkami. Południowo amerykańscy indianie czasami słodzili sobie yerbe leczniczym ziołem - stewią (patrz dietawarzywnoowocowa.pl: Stewia - roślina słodsza niż cukier). Dla prawdziwych mateistów (pijacych yerbę) smak yerby to same zalety a jej słodzenie to bluźnierstwo. Jeżeli yerba nie smakuje ci za pierwszym razem warto dać jej więcej niż jedną szansę. Tak opisuje swoje pierwsze picie Wojciech Cejrowski, chyba najbardziej znany mateista w Polsce:
- No i jak? - zapytał padre, kiedy opróżniłem guampę i oddałem Indiance.
- Smakuje jak napar z petów.
- A piłeś kiedy napar z petów, że tak gadasz?
- Zobaczysz - dodał po chwili - za miesiąc rzucisz kawę, rzucisz herbatę i przejdziesz na mate. Na razie i tak nie masz wyjścia, bo tu nikt nic innego nie pije. Kiedy wyjeżdzasz?
- Za trzy miesiące...
- Uuu no to przepadłeś. Zapomnij o małych czarnych, ty już jesteś mateista!
Polecam jeszcze dokładny opis przyrządzania i rytuał picia na Yerbamate.com.pl: Przyrządzanie i picie.

Coś ogólnie o yerbie: Ugotuj.to: Siła yerba mate.

4 komentarze:

  1. popieram, sam to przećwiczyłem!

    OdpowiedzUsuń
  2. o yerbie http://www.youtube.com/watch?v=ubCFSRsEXho

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie oczywistością jest wybór: mate ;) A pomyśleć, że kiedyś codziennie piłem kawę. No a teraz to tylko mate. Tylko trzeba uważać. Jak za dużo wypiję to mi aż serce łopocze. Wiadomo jak z każdym co za dużo to niezdrowo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny artykulik :) Ja również namawiam do wypróbowania herbaty yerba mate ale pitej na zimno, jako Terere, z lodowatym sokiem owocowym lub lodowatą wodą. Zapewniam, że bosko ugasi pragnienie i postawi na nogi każdego w upalne dni latem. Oczywiście można również dodać kostki lodu, jeśli ktoś lubi!

    OdpowiedzUsuń